Przeglądając wykresy stężenia CO2 można się czasami natknąć na ciekawie wyglądające anomalie. Wygląda to tak, jakby na kilka godzin poziom stężenia dwutlenku węgla zmieniał poziom odniesienia, tzn. np. od dłuższego czasu poziom CO2 mamy w okolicach 500ppm, nagle ten poziom spada do 400ppm, trwa to kilka godzin i jest ponowny wzrost do poziomu 500ppm.
Tak to wygląda na wykresie:
anomalia1.gif
Anomalia , która wystąpiła kolejnego dnia w podobnych godzinach popołudniowych.
anomalia2.gif
Jak można interpretować takie wykresy?
Nie wygląda to raczej na działanie automatycznej kalibracji CO2. Autokalibracja zakłada, że poziom CO2 wokół stacji obniża się do 400 ppm przynajmniej raz w tygodniu. Wynika z tego, że taka kalibracja bazuje na tygodniowych danych, a nie na godzinowych zmianach. Autokalibracja wprowadziłaby korektę poziomu dwutlenku węgla zapewne raz na tydzień, a nie co kilka godzin.
Jeżeli nie jest to autokalibracja, to co to może być?
Moim zdaniem, te wykresy mogą pokazywać problemy z wentylacją, pogorszenie przepływu powietrza w określonych godzinach. W tych dniach była bardzo wysoka temperatura, około 29-30°C, tak więc, wszystkie okna zapewne były pootwierane. Pierwsza anomalia wystąpiła późną nocą, kiedy wszyscy przeważnie śpią, nie wygląda to na efekt jakiegoś ręcznego działania np. otwarcia na szeroko okna, czy drzwi balkonowych.
Co jeszcze ciekawsze, to gdy wystąpiła pierwsza anomalia w nocy, w tym samym czasie wystąpił nagły spadek temperatury zewnętrznej o 3°C i nagły wzrost wilgotności zewnętrznej o 10%.
anomalia1-co2-temp-wilg.gif